Epidemia koronawirusa a niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy

 Kategoria: INNE
Spis treści
Spis treści [hide]

Obecnie cały świat walczy z pandemią choroby COVID-19 wywoływanej przez wirusa SARS-CoV-2. Problemy związane z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa dotknęły niemalże z dnia na dzień każdą branżę, zaś większość przedsiębiorców zastanawia się jak długo da radę prowadzić swój dotychczasowy biznes. To, że muszą dostosować się do zmieniających się warunków jest oczywiste. W konsekwencji pojawia się pytanie, w jaki sposób rozwijająca się pandemia wpływa na zaciągnięte zobowiązania umowne takiego przedsiębiorcy i na wykonywanie przez niego zobowiązań handlowych?

Zasady odpowiedzialności kontraktowej

W oparciu o treść art. 353 § 1 k.c. stwierdzić można, że podstawowym obowiązkiem dłużnika jest spełnienie świadczenia, na skutek czego interes wierzyciela zostaje zaspokojony, zaś zobowiązanie wygasa. Czasem jednak sytuacja ma się inaczej – zdarza się, że dłużnik uchyla się od spełnienia świadczenia lub świadczy niezgodnie z treścią zobowiązania, a czasem mimo, iż dłużnik chciałby zobowiązanie wykonać– nie może, z powodu np. siły wyższej.

Kodeks cywilny w art. 471 k.c. reguluje odpowiedzialność odszkodowawczą dłużnika w sytuacji, gdy doszło do niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania z powodu okoliczności, za które jest on odpowiedzialny[1].

Do przesłanek odpowiedzialności kontraktowej zaliczyć można:

  • niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania,
  • będące następstwem okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność,
  • szkoda po stronie wierzyciela
  • i związek przyczynowy między zdarzeniem w postaci niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania a szkodą[2].

Z powyższego wynika, że istotną zasadą odpowiedzialności odszkodowawczej jest wina. Skoro tak, to dłużnik nie powinien być zobowiązany do naprawienia szkody jeśli zostanie ona wywołana niewykonaniem bądź nienależytym wykonaniem tej umowy, co było spowodowane okolicznościami, za które nie ponosi odpowiedzialności – taką sytuacją może być wystąpienie siły wyższej – np. rozwijająca się epidemia koronawirusa.

Epidemia koronawirusa jako siła wyższa

Termin „siła wyższa” w polskim prawie nie doczekał się definicji ustawowej. Powszechnie w literaturze i orzecznictwie przyjmuje się, że jako siłę wyższą (vis maior, force majeure) rozumiemy zdarzenie:

  • nadzwyczajne,
  • zewnętrzne,
  • któremu nie można zapobiec[3].

Analizując wymienione przesłanki, można stwierdzić, że klasyfikacja epidemii jako siły wyższej będzie oczywista, jeśli strony danej umowy zastrzegły konkretne wyliczenie, zgodnie z którym stan epidemii w stosunkach między nimi tak właśnie będzie traktowany.

W sytuacji, gdy brak takiego zastrzeżenia, strony zapewne będą musiały dokonać pogłębionej analizy, czy w tym konkretnym przypadku na siłę wyższą będą mogły się powoływać.

Spoglądając jednak na obecną sytuację związaną z szerzeniem się COVID-19, sądzę że
epidemię koronawirusa możnaby postrzegać jako siłę wyższą. To z kolei będzie miało istotne znaczenie właśnie w sytuacji, kiedy strony zawarły umowę bez klauzuli siły wyższej.

Co to oznacza w praktyce?

Jeśli strona zobowiązana do wykonania świadczenia będzie chciała wyłączyć swoją odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy z tytułu zaistnienia siły wyższej to będzie musiała wykazać, że niemożność wykonania zobowiązania wynikała bezpośrednio z tytułu zaistnienia siły wyższej. Innymi słowy dłużnik musi wykazać, że siła wyższa miała faktyczny wpływ na możliwość (a raczej niemożliwość) spełnienia danego świadczenia (będzie to szczególnie ważne w toku postępowania sądowego). Każdy jednak przypadek zaistnienia tzw. siły wyższej wymaga indywidualnej analizy.

Przedsiębiorco, pamiętaj zatem, że najważniejsze, by między niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy a siłą wyższą istniał związek przyczynowy – czyli wykazanie, że niemożliwym stało się wykonanie umowy z powodu zaistnienia siły wyższej (a nie na skutek Twoich własnych działań czy zaniedbań).  W takiej sytuacji, siła wyższa – będąca przyczyną niewykonania zobowiązania przez dłużnika – może być zaliczana do okoliczności prowadzących do zwolnienia dłużnika z odpowiedzialności[4].

Drugim sposobem może być wykazanie, że dłużnik dochował przy wykonywaniu zobowiązania należytej staranności. Przeprowadzenie tego ostatniego dowodu przez dłużnika może zwolnić go z odpowiedzialności niezależnie od tego, jaka była rzeczywista przyczyna niewykonania zobowiązania[5].

Pamiętajmy jednak, że w obecnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa, zasadnicze znaczenie będzie miało wykazanie przez dłużnika, że nie był w stanie wykonać zobowiązania na skutek konsekwencji wynikających z epidemii COVID-19 za które nie ponosi odpowiedzialności. Dodatkowo ważne by był w stanie to udowodnić przedstawiając odpowiednie dowody oraz wykazując, że dochował należytej staranności (art. 355 k.c.).

Epidemia koronawirusa jako nadzwyczajna zmiana stosunków?

Kodeks cywilny w art. 3571 k.c. stanowi, ze jeśli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy.

Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron. Wspomniany przepis przewiduje tzw. klauzulę rebus sic stantibus, która stanowi odstępstwo od zasady nakazującej wykonywać zobowiązania zgodnie z ich pierwotną treścią (tzw. pacta sunt servanda) i daje możliwość do domagania się zmiany warunków wykonania umowy. Rozwiązanie przewidziane w art. 3571 k.c. dotyczy wszystkich stosunków zobowiązaniowych powstałych w drodze umowy[6].

Przesłanki umożliwiające powołanie się na klauzulę rebus sic stantibus:

  1. nadzwyczajna zmiana stosunków (zatem chodzi o zaistnienie okoliczności, których strony nie przewidziały w chwili zawierania danej umowy),
  2. zaistnienie takiego stanu rzeczy, w którym spełnienie świadczenia zgodnie z pierwotną umową będzie połączone z nadmiernymi trudnościami albo będzie grozić jednej ze stron umowy rażącą stratą,
  3. zaistnienie związku przyczynowego między przesłankami wskazanymi w punkcie A. oraz B.
  4. strony przy zawieraniu umowy nie przewidziały wpływu zmiany stosunków na wykonanie danego zobowiązania umownego.

Rozstrzygnięcie sądu

Artykuł 3571 k.c. precyzuje, by sąd, przy wydawaniu rozstrzygnięcia, kierował się interesem obu stron oraz zasadami współżycia społecznego. Zasadne wydaje się zatem przyjęcie ogólnej dyrektywy w myśl, której określając sposób interwencji w treść stosunku prawnego, sąd powinien dążyć do poprawienia sytuacji powoda w sposób jak najmniej dotkliwy dla pozwanego[7].

Orzeczenia sądu modyfikujące zobowiązanie mogą polegać:

  • albo na zmianie sposobu jego wykonania (może dotyczyć miejsca lub czasu spełnienia świadczenia, a także rozłożenia świadczenia podzielnego na raty),
  • albo na zmianie wysokości świadczenia,
  • jedynie wyjątkowo – na rozwiązaniu umowy – wówczas, gdy adaptacja umowy do zmienionych okoliczności nie jest możliwa. W takim przypadku, w miarę potrzeby sąd może orzec o wzajemnych rozliczeniach stron.

Pamiętajmy jednak, że art. 357¹ k.c. jest tzw. przepisem dyspozytywnym – strony danego stosunku zobowiązaniowego mogą zatem wyłączyć jego stosowanie w całości bądź w inny sposób ograniczyć[8].

W obecnej sytuacji każdy przedsiębiorca powinien dokładnie przejrzeć treść zawartych umów.

Co jeszcze może zrobić przedsiębiorca w obliczu rozwijającej się epidemii koronawirusa? Więcej informacji znajdziesz tutaj.

 

Masz więcej pytań, zapraszamy do kontaktu!

Autor: Alicja Olszar

[1] Zob. więcej: W. Borysiak [w:] red. K. Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz, Rok: 2020, Legalis.

[2] Ibidem.

[3] Zob. np.: P. Sobolewski [w:] red. K. Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz, Rok: 2020, Legalis; Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2002 r., sygn. akt. IV CKN 629/00, Legalis.

[4] zob. Ohanowicz, Górski, Zarys, 1970, s. 191; B. Ruszkiewicz, w: Ciszewski, Komentarz, 2014, art. 471, Nb 4; por. też w tym zakresie wyr. SN z 20.11.1979 r., IV CR 376/79, OSNCP 1980, Nr 4, poz. 80 oraz wyr. SA w Warszawie z 1.12.2011 r., VI ACa 479/11, Legalis.

[5]  (zob. T. Pajor, Odpowiedzialność dłużnika, s. 275–278 i cyt. tam literaturę oraz T. Wiśniewski, w: Gudowski, Komentarz, 2013, Ks. III, cz. 1, art. 471, Nb 8).

[6] P. Machnikowski [w:] E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 9, Warszawa 2019, Legalis.

[7] Zob. więcej m.in.: P. Machnikowski, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz, 2016, art. 3571, s. 628–629, Nb 13; R. Morek [w:] red. K. Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz, Rok: 2020, Legalis.

[8] P. Machnikowski [w:] E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks, op.cit. Legalis.

Więcej o wpływie epidemii koronawirusa na działalność przedsiębiorcy możecie przeczytać w poniższych artykułach:

Koronawirus – praktyczne porady dla przedsiębiorców

Koronawirus a zawieszenie działalności gospodarczej

Koronawirus a prawa i obowiązki pracodawcy

COVID-19 – Tarcza Antykryzysowa

POZOSTAŁE ARTYKUŁY WARTE POLECENIA:

Obsługa prawna spółek

Zachowek

Ostatnie wpisy

Zacznij pisać plus Enter, by wyszukać

Koronawirus prawa i obowiązki pracodawcykoronawirus okiem prawnika - porady